Świat patrzy jak prezydent Trump wyciąga USA z porozumienia nuklearnego z Iranem

Prezydent Stanów Zjednoczonych we wtorkowy wieczór zapowiedział koniec porozumienia z Iranem, zawartego w 2015 roku, które dotyczyło ograniczenia programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. W przemowie zawarł swoje wątpliwości co do „fatalnych negocjacji” umowy, umożliwiających w przyszłości wyścig zbrojeń na Bliskim Wschodzie. Trump twardo obstawał przy tym, że USA ma dowody na to, iż „Teheran pracował nad programem nuklearnym mimo podpisania tej umowy”. Przypominał wcześniejsze domagania się zmian lub wycofania z porozumienia, uzasadniając brakiem intencji pokoju ze strony Iranu. Zostawił jednak nadzieję możliwości stworzenia nowej umowy, twierdząc, że jest „w stanie i chętny” podjęcia negocjacji na ten temat z władzami Iranu.

W ciągu najbliższych 90 dni USA wycofa licencję na eksport do Iranu dóbr i usług wiążących się z lotnictwem, motoryzacją, metalami, aluminium, stalą i węglem, a po upływie 180 dni zostaną nałożone sankcje na transakcje związane z handlem ropą, tak aby następnie wszedł w życie zakaz nabywania przez Iran waluty amerykańskiej. Doradca Trumpa, John Bolton powiedział, że zagraniczne firmy będą miały kilka miesięcy na „wyjście z Iranu”.

Prezydent Hasan Rowhani zareagował błyskawicznie. Oświadczył, że Iran pozostaje dalej stroną porozumienia z pozostałymi 5 krajami (Chinami, Rosją, Niemcami, Francją i Wielką Brytanią) i ostrzegał przed dalszymi krokami, twierdząc, że „jeśli Stany Zjednoczone opuszczą porozumienie nuklearne, to wkrótce przekonają się, że będą żałować tego, jak nigdy wcześniej w historii”, ponieważ mają plany na każdą ewentualność. Szef irańskiego banku centralnego potwierdza jego przesłanie, mówiąc, że wycofanie się Stanów nie ma wpływu na dalszy rozwój gospodarki Iranu. Jednak mimo zapewnień, Irańczycy nie są tego już tacy pewni, kurs riala do dolara był we wtorek rekordowo niski, co oznacza tworzenie zapasów na dewizy w razie ekonomicznych nieprawidłowości. Agencja Reutera twierdzi, że zerwane porozumienie i spadek wartości dolara może prowadzić do wzrostu inflacji, wzrostu bezrobocia i nawet kryzysu bankowego w Iranie, który ma już w tym momencie problemy finansowe.

Co na ten temat uważają inne kraje? Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk pisze na swoim Twitterze: „Decyzje Donalda Trumpa na układzie z Iranem i handlem (z nim – przyp. red) spotykają się z akceptacją Unii Europejskiej. Przywódcy UE zajmą się obydwoma tymi kwestiami na szczycie w Sofii w przyszłym tygodniu”, popiera go również szefowa dyplomacji Unii, oczekując w imieniu UE, że inne kraje będą respektowały ten układ, jednak Unia jest zdeterminowana by utrzymać porozumienie. Prezydent Francji „ubolewa” wraz z Niemcami i Wielką Brytanią na zagrożeniu systemu nierozprzestrzeniania broni jądrowej. „Głęboko zaniepokojony” jest także sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który „wzywa wszystkie pozostałe strony porozumienia nuklearnego do pełnego wypełniania swoich zobowiązań w ramach umowy, a wszystkie inne kraje członkowskie ONZ do popierania porozumienia”. Za panem sekretarzem stoi cała kolejka przeciwników decyzji Trumpa, w tym Barack Obama, nazywając to „poważnym błędem” i podkopywaniem wpływów i wiarygodności USA, a także rosyjski MSZ, który twierdzi, że decyzja jest „bezpodstawna” i zapewnia, że Rosja będzie dalej kontynuować współpracę z Iranem wraz z innymi państwami, jednocześnie będąc daleko skonfundowaną i pełną rozczarowania do prezydenta Stanów. Syria również jest całym sercem za Iranem, wierząc jednocześnie o możliwościach „przezwyciężenia agresywnej postawy Waszyngtonu”. Jedne z niewielu państw, czyli Izrael i Arabia Saudyjska popierają taki rozwój spraw. Izrael „bardzo docenia odważną i odpowiednią decyzję” Trumpa, jednocześnie rozmieszczając systemy obronne i stawiając w stan gotowości izraelską armię. Saudyjskie zdania są podobne, pojawiają się głosy, że „Iran wykorzystał korzyści gospodarcze, wypływające ze zniesienia sankcji, do kontynuowania swoich działań destabilizujących region, a w szczególności rozwijając pociski balistyczne oraz wspierając grupy terrorystyczne” .

Nasi polscy rodacy mają mieszane uczucia. Szef MSZ, Jacek Czaputowicz powiedział w środę, że „decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu z porozumienia nuklearnego została podjęta niezgodnie z sugestią UE”. Wspomina o obecnych dyskusjach między Unią Europejska a Iranem, czy porozumienie mogłoby zostać utrzymane w formule ograniczonej, pomijając oczywiście USA. Minister otrzymał również pytania o współpracę Polska-Iran odnośnie dostaw ropy naftowej. Odpowiadał, że jest to możliwe, jeżeli pozostałe strony porozumienia utrzymają dalej swoje stanowiska.

W ciągu najbliższych miesięcy, jeśli nie tygodni, przekonamy się jak dalej będzie wyglądać przyszłość na arenie międzynarodowej, a także co Iran miał na myśli, grożąc Stanom. Dodajmy jednak, że pomimo całej akcji wycofywania się USA z Iranu, Amerykanie nie przestaną finansować inspekcji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Iranie. Wpłaty stanowią jedną czwartą budżetu tej organizacji, a od 2015 roku i podpisanego porozumienia wpłacono dodatkowe 3 miliony dolarów na międzynarodową kontrolę programu nuklearnego Teheranu.

Małgorzata Sobotka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *