Nerwowy tydzień na rynku ropy naftowej – cena za baryłkę najwyższa od 3 lat

Ostatni tydzień przyniósł zawirowania na rynku ropy naftowej. Cena tego surowca w USA sięga powyżej poziomu 71 dolarów za baryłkę, co jest najwyższą ceną od 2014 roku. Tylko w ubiegłą środę cena wzrosła o 2,4% a w ciągu ostatnich 4 dni o 7%. Dla porównania, na początku 2016 roku cena za baryłkę momentami była niższa niż 30 dolarów.

Przyczyn takich ruchów na giełdzie tego ważnego dla świata surowca trzeba szukać przede wszystkim w polityce międzynarodowej. Po pierwsze, bardzo ważna dla tej sytuacji była wtorkowa decyzja Donalda Trumpa. Prezydent USA ogłosił, że USA zrywa porozumienie nuklearne z Iranem. Według Trumpa porozumienie to było od początku nieudane. Oprócz zerwania umowy międzynarodowej, prezydent zapowiedział wprowadzenie natychmiastowych sankcji wobec Iranu. Zaraz po zerwaniu porozumienia , doszło do starcia pomiędzy Iranem a Izraelem. Iran ostrzelał obszar w pobliżu Wzgórz Golan, w odzewie Izrael wystrzelił rakiety w kierunku pozycji zajmowanych przez Iran. Takie napięcia w tym rejonie świata mocno oddziałują na cenę ropy, czego dowód mieliśmy w tym tygodniu.

Całej sytuacji nie pomaga napięcie na linii Chiny – USA. Konflikt handlowy pomiędzy tymi krajami przedłuża się, a co więcej ciężko dopatrywać się rozwiązania tego konfliktu. Również nerwowa atmosfera panuje na linii USA – Rosja. Prezydent Trump ostrzegł ostatnio władze z Kremla, przed nawiązywaniem współpracy z syryjskim reżimem. Co więcej nowo nominowany sekretarz stanu Mike Pompeo, zapowiada zaostrzenie polityki wobec Rosji.

Zaobserwowane wzrosty cen ropy są właśnie skutkami tych sytuacji. Na przestrzeni tygodnia ropa na NYMEX wzrosła o 2,3%. Na rynku paliw ICE Brent w dostawach na lipiec podrożał o 3,3%. Co za tym idzie West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec kosztuje 77,12 USD, a wcześniej wspominany Brent 75,15 USD.

Tak śmiałe postępowanie Stanów Zjednoczonych może być skutkiem bardzo dobrych prognoz na przyszły rok. Według amerykańskiej administracji, w przyszłym roku USA będzie musiało sprowadzić zaledwie 1,5 mln baryłek netto. Jest to pokłosie bardzo dobrej koniunktury panującej w sektorze paliwowym w tym kraju. Prognozy zapowiadają wzrost produkcji w przyszłym roku. Agencja rządowa EIA zwiększyła również prognozy na obecny rok. Taka sytuacja sprawia, że produkcja ropy jest najwyższa w historii, a liczba odwiertów do wydobycia ropy jest bliska najwyższych historycznych poziomów.

Oczywiście zawirowania na rynku paliw możemy również zaobserwować na polskich stacjach. Ciężko jest już znaleźć stację z cenami poniżej 5zł, a według prognoz ceny będą rosnąć w przyszłym tygodniu. Wzrosty cen obserwujemy już od połowy marca, lecz zeszłotygodniowe wzrosty były szczególnie dotkliwe. Na większości stacji ceny wzrosły o 10-13 groszy na litrze, ale były stacje gdzie podwyżka sięgnęła nawet 20 groszy.

Adam Pilichowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *