Elon Musk „podpala” zakłady inwestorów z pozycji krótkiej, dorzuca swoje 10 milionów

Elon Musk po raz kolejny zaskakuje swoją ekstrawagancją i niewyczerpanymi pokładami pomysłów ukazania swojej firmy oraz własnej wizji przyszłości na nią z jak najlepszej strony, bawiąc się przy tym doskonale i ucierając nosa przeciwnikom. Tym razem padło na giełdę, kiedy w ubiegły poniedziałek, 7 maja wykupił akcje Tesli warte blisko 10 milionów dolarów.

Początek swoich nieprzewidywalnych poczynań zaczął od utarczki słownej podczas czwartkowej konferencji wynikowej 3 maja, dopiekając zarówno dziennikarzom, jak i własnym dyrektorom oraz klientom, określając ich pytania o straty, jak również o dalsze, perspektywiczne plany spółki jako „nudne, śmieszne, głupie i niefajne”. Wszystko to odbiło się na giełdzie, gdzie doszło do dużej przeceny i po raz pierwszy od początków firmy, ilość akcji Tesli na pozycji krótkiej przekroczyła 40 milionów.

W piątek, 4 maja Musk przeniósł się na Twittera, gdzie kpił i odpierał aktywnie kolejne pytania, tym razem zadawane przez inwestorów akcji Tesli. „Oh and uh short burn of the century comin soon. Flamethrowers should arrive just in time” – stworzył rymowankę, co przekładając na polski, równa się aluzyjnej zapowiedzi stojących w płomieniach zakładów na spadki. Uprzejmie sugerował również w swoich tweetach o ciche wycofanie się do wyjścia z pozycji krótkiej akcji.

Jak widać, po raz pierwszy od dawna, Elon Musk dotrzymał słowa i 9,85 milionów dolarów spłynęło do spółki za kupione akcje Tesli, co daje mu obecnie największe udziały, na poziomie około 20%. Dzięki takim poczynaniom cena akcji odbiła o około 3% pod koniec dnia i kiedy blisko godziny 15:30 wynosiła niecałe 300 dolarów, tuż przed 16:00 – 303 dolary.

Małgorzata Sobotka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *